środa, 4 lipca 2012

Tiulowa sukienka dla mamy...

...czyli dla mnie :) Uszyta na podstawie wykroju 126 z burdy 6/2010, który zmodyfikowałam. Góra z drobnego, miękkiego tiulu, dół z podszewki wiskozowej. Halka z półkola, spódnica z pełnego koła:

I w ruchu ;)

2 komentarze:

Świdrygałki pisze...

Szykowna kreacja.Kojarzy mi się z jakimś filmem z Marylin Monroe:)
Dziękuję za odwiedzinki i udział w moim Candy:)

Małgosia pisze...

śliczna!! I ta dla córci też :) musiałyście szałowo wyglądać :)